„Około ósmej napływ interesantów zmniejszał się. Wtedy w głębi sklepu ukazywała się gruba służąca z koszem bułek i kubkami (Franc odwracał się do niej tyłem), a za nią — matka naszego pryncypała, chuda staruszka w żółtej sukni, w ogromnym czepcu na głowie, z dzbankiem kawy w rękach. Ustawiwszy na stole swoje naczynie, staruszka odzywała się schrypniętym głosem:
— Gut Morgen, meine Kinder! Der Kaffee ist schon fertig
I zaczynała rozlewać kawę w białe fajansowe kubki.
Wówczas zbliżał się do niej stary Mincel i całował ją w rękę mówiąc:
— Gut Morgen, meine Mutter!
Za co dostawał kubek kawy z trzema bułkami.
Potem przychodził Franc Mincel, Jan Mincel, August Katz, a na końcu ja. Każdy całował staruszkę w suchą rękę, porysowaną niebieskimi żyłami, każdy mówił:
— Gut Morgen, Grossmutter!
I otrzymywał należny mu kubek tudzież trzy bułki.
A gdyśmy z pośpiechem wypili naszą kawę, służąca zabierała pusty kosz i zamazane kubki, staruszka swój dzbanek i obie znikały”.
Ten fragment „Lalki” Bolesława Prusa zainspirował uczniów klasy 3TH z Zespołu Szkół Technicznych i Branżowych w Brzesku, którzy 13 października 2025 na lekcji j. polskiego zainscenizowali „Śniadanie w sklepie Mincla”. Była matka starego Mincla, służąca, bratankowie właściciela: Jan i Franc Minclowie oraz pozostali subiekci August Katz i Ignacy Rzecki. Były też pyszne bułeczki maślane i kawa.
Tak jak w powieści, okazywano szacunek matce pryncypała, witając się z nią i całując ją w rękę oraz zachowując hierarchię: najpierw podchodził stary Jan Mincel, potem rodzina, a następnie pracownicy. Odmienne było to, że smaczne bułeczki kosztowali wszyscy uczniowie kl. 3TH, razem spożywając śniadanie. „Śniadanie w sklepie Mincla” to pierwsza lekcja, prowadzona w ramach projektu edukacyjnego „Lalka” – post scriptum, który realizuje się przy współpracy Muzeum Polin w Warszawie. Jest to już II edycja.
Anna Skoczek








